Sesja ślubna w lesie, w Oranżerii Pałacu w Pawłowicach
i na wzgórzach Trzebnickich

Lasy to przestrzenie, które uwielbiam najbardziej. To w lasach czuję największe obcowanie z naturą, która koi wszystkie moje zmysły. Podobnie czują się w lasach Kamila i Albert, którzy marzyli o zdjęciach ślubnych w takim miejscu. Wszyscy w trójkę czerpaliśmy ogromną przyjemność ze wspólnego przebywania pośród drzew i leśnych dróżek, a miejsc do robienia zdjęć nie brakowało.  To jednak nie wszystko 🙂 Czasem jest tak, że fotograf wie, że są jeszcze pewne miejsca idealne dla konkretnej pary. I tak właśnie było tym razem.

Zaprowadziłam Kamilę i Alberta w miejsce dla nich dotąd nieznane. Najpierw do Oranżerii Pałacu w Pawłowicach.  To miejsce, w którym  spacerowiczów można policzyć na palcach jednej ręki. Jest tutaj cudowna alejka wyścielona bujną zielenią, która na końcu okala niewielką kopułę. Udało się nam dotrzeć, kiedy słońce pięknie oświetlało nam scenerię i pięknie pracowało razem z nami.  Ale to znowu nie koniec 🙂

Nadchodzący zachód słońca wróżył piękne kadry… Zabrałam więc moją leśną parę młodą na pobliskie Wzgórza Trzebnickie. Zależało mi na odkrytej przestrzeni, aby piękny zachód słońca tworzył wyjątkowe tło w ciepłych barwach. Zapraszam serdecznie do obejrzenia zdjęć z tej sesji 🙂